(   |   2   |  3  |  ... następna strona>>)

Tym przywódcą nie był Winston Churchill. Dysydenci z Partii Konserwatywnej nie doczekali się żadnej pomocy ze strony polityka, który dotąd uchodził za najgłośniejszego krytyka polityki ustępstw Chamberlaina. Po przystąpieniu Wielkiej Brytanii do wojny z Niemcami Winston Churchill przyłączył się do gabinetu jako pierwszy lord admiralicji. Na posiedzeniach rządu ostro domagał się podjęcia energicznych działań militarnych, ale publicznie zachowywał lojalność wobec premiera. Ku rozpaczy przeciwników polityki ustępstw Churchill dał jasno do zrozumienia, że nie zrobi nic, żeby spowodować upadek rządu Chamberlaina. Jeśli chcieli usunąć premiera, musieli to zrobić sami.

Przełomowy moment w działaniach przeciwników Chamberlaina nastąpił w pogodne, złote, wiosenne popołudnie na początku maja, gdy członkowie Izby Gmin zgromadzili się, żeby przedyskutować upokarzającą porażkę Wielkiej Brytanii w Norwegii. To było ostateczne starcie między premierem i buntownikami z Partii Konserwatywnej, do których dołączyli sojusznicy spośród labourzystów, liberałów i niezależnych. Gdy przed debatą buntownicy gorączkowo szukali wsparcia, wiedzieli, że zdaniem obserwatorów mają minimalne szansę na zwycięstwo. Jak donosił tygodnik „Time”, „pierwszego dnia podczas popołudniowych obrad wszyscy sądzili, że prawdopodobieństwo usunięcia Chamberlaina jest znikome”.

A jednak trzy dni później Chamberlain już nie był premierem, a na czele rządu stanął Winston Churchill. Jak do tego doszło? Kto to sprawił?

 *****

Pomysł tej książki wywodzi się z badań przeprowadzonych podczas pracy nad dwiema poprzednimi monografiami, które napisałam wspólnie z mężem, Stanleyem Cloudem, dotyczących przełomowego lata 1940 roku w Wielkiej Brytanii. W tych strasznych, a jednocześnie pełnych chwały dniach rozpoczęła się epicka historia Winstona Churchilla. „Pytacie, co jest naszym celem? – zadeklarował w Izbie Gmin trzynastego maja, trzy dni po zastąpieniu Chamberlaina. – Mogę na to odpowiedzieć jednym słowem: zwycięstwo”. To słowo pozostało jego wyróżnikiem, nawet po upadku Francji, odwrocie wojsk brytyjskich do Dunkierki i w atmosferze oczekiwania na nieuniknioną, jak się wtedy wydawało, niemiecką inwazję. Gdy później tego lata bombowce Luftwaffe rozpoczęły atak na Wielką Brytanię, nowy premier poprowadził swych rodaków do wielkości.

Działalność Winstona Churchilla w 1940 roku jest bez wątpienia jednym z największych dramatów w najnowszych dziejach Wielkiej Brytanii. Kiedy jednak bardziej szczegółowo zapoznałam się z historią tego okresu, odniosłam wrażenie, że zakulisowe wydarzenia, które doprowadziły do objęcia przez niego urzędu premiera – bunt torysów przeciw polityce własnej partii i przeciw własnemu premierowi – były nie mniej ważne i interesujące. Gdyby nie ci członkowie parlamentu oraz ich koledzy, którzy przyłączyli się do nich podczas dyskusji na temat kampanii norweskiej, Churchill nie miałby szansy tak wspaniale odpowiedzieć na wyzwanie historii, Wielka Brytania zaś mogłaby się zgodzić na negocjacje pokojowe z Hitlerem, a nawet przegrać wojnę.

     (   |   2   |  3  |  ... następna strona>>)