Następne 100 lat  - Fragmenty - 3

Strategiczny problem Rosji polega na tym, że jest ona ogromnym krajem ze względnie słabą siecią komunikacyjną. Gdyby została zaatakowana jednocześnie na wszystkich granicach, to mimo swojej potężnej armii nie mogłaby się bronić. Miałaby trudności z mobilizacją wojsk i rozmieszczeniem ich na licznych frontach, musiałaby więc utrzymywać niezwykle wielką armię w stanie ciągłej gotowości. Ta presja nakłada na Rosję ogromny ciężar ekonomiczny, podkopuje jej gospodarkę i rozprzęga ją od wewnątrz. To właśnie stało się z państwem sowieckim. Oczywiście to nie pierwszy raz, kiedy Rosja znalazła się w niebezpieczeństwie.

Ochrona granic nie jest jedynym problemem, z którym Rosja dzisiaj się zmaga. Rosjanie doskonale zdają sobie sprawę, że stoją w obliczu wielkiego kryzysu demograficznego. Kraj ma obecnie około 145 milionów mieszkańców, a prognozy na rok 2050 oceniają tę liczbę na 90 do 125 milionów. Czas pracuje przeciwko Rosji. Problemem stanie się niebawem niemożność wystawienia armii odpowiadającej jej potrzebom strategicznym. Jeśli chodzi o sytuację wewnętrzną, to spada liczba Rosjan w porównaniu z innymi grupami etnicznymi, co wywiera ogromną presję na Rosję, zmuszając ją do szybkiego wykonania jakiegoś ruchu. W swoim obecnym położeniu geograficznym nie ma ona innego wyjścia. Biorąc pod uwagę trajektorię demografii Rosji, za dwadzieścia lat może już być za późno na działanie, a przywódcy o tym wiedzą. Rosja nie musi podbijać świata, ale musi odzyskać swoją strefę buforową – zasadniczo granice dawnego Związku Sowieckiego.

Nękani problemami geopolitycznymi, gospodarczymi i demograficznymi, Rosjanie powinni dokonać zasadniczej zmiany. Przez sto lat próbowali modernizować swój kraj forsowną industrializacją, aby dogonić resztę Europy. Nigdy im się to nie udało. Około 2000 roku Rosja zmieniła strategię. Zamiast koncentrować się na rozwoju przemysłu, tak jak w ostatnim stuleciu, Rosjanie przekształcili się w eksporterów zasobów naturalnych, zwłaszcza energii, ale także minerałów, produktów rolnych, drewna i cennych metali.

Przenosząc nacisk z rozwoju przemysłu na surowce, Rosjanie obrali zupełnie inną drogę, typową dla krajów rozwijających się. Ale zważywszy na nieoczekiwany wzrost cen energii i surowców, to posunięcie nie tylko uratowało rosyjską gospodarkę, ale jeszcze umocniło ją do tego stopnia, że Rosja może sobie pozwolić na selektywną reindustrializację. Co ważniejsze, ponieważ wydobycie surowców naturalnych wymaga mniejszych nakładów siły roboczej niż produkcja przemysłowa, zapewniło to Rosji bazę ekonomiczną, którą można utrzymać przy zmniejszającej się liczbie ludności.

Dało to również Rosji możliwość oddziaływania na system międzynarodowy. Europa potrzebuje energii. Rosja, budując rurociągi, by dostarczać gaz ziemny, odpowiada na energetyczne potrzeby Europy oraz własne problemy ekonomiczne i stawia Europę w pozycji zależności. W spragnionym energii świecie rosyjska energia działa jak heroina. Uzależnia kraje, które zaczynają jej używać. Rosja wykorzystuje już zasoby gazu ziemnego, aby naginać inne kraje do swojej woli. Ta władza sięga serca Europy, gdzie Niemcy i dawni satelici sowieccy z Europy Wschodniej są uzależnieni od rosyjskiego gazu ziemnego. Dodajmy do tego inne zasoby i okaże się, że Rosja może wywierać znaczącą presję na Europę.

 

     (   |   2   |  3  |  4  | ... następna strona>>)