|
Następne 100 lat -
Fragmenty - 2
ROSYJSKA DYNAMIKA
Jeśli chcemy zrozumieć zachowanie i intencje Rosji, musimy zacząć od
podstawowej słabości tego kraju – jego granic, zwłaszcza na północnym
zachodzie. Nawet gdyby Ukraina znajdowała się pod panowaniem Rosji, tak
jak to było przez stulecia, a Białoruś i Mołdawia też stanowiłyby część
rosyjskiego imperium, nadal nie byłoby naturalnych granic na północy.
Środek i południe opierają się prawie o Karpaty, aż do granicy
polsko-słowackiej, a na północ od nich ciągną się bagna poleskie, grząskie
i nieprzebyte. Ale na północym zachodzie i na południu (na wschód od
Karpat) nie ma naturalnych barier, które ochraniałyby Rosję – lub
ochraniały jej sąsiadów.
Na Nizinie Środkowoeuropejskiej Rosja jest narażona na atak, bez względu
na to, gdzie wytyczone są jej granice. Nie ma tam żadnych znaczących
przeszkód naturalnych. Nawet po przesunięciu granicy na zachód aż do
Niemiec, tak jak w roku 1945, granice Rosji nadal są pozbawione fizycznego
oparcia. Jedyną przewagę zapewnia Rosji przestrzeń. Im dalej na zachód
Europy sięgają jej granice, tym dłuższą drogę muszą przebyć zdobywcy, żeby
dotrzeć do Moskwy. Dlatego Rosja zawsze parła na zachód, w głąb Niziny
Środkowoeuropejskiej, a Europa zawsze parła na wschód.
Inaczej wygląda sprawa z pozostałymi granicami Rosji – przez co rozumiemy
dawny Związek Sowiecki, który miał w przybliżeniu kształt Rosji z przełomu
XIX i XX stulecia. Na południu granica była naturalnie zabezpieczona.
Morze Czarne sięga do Kaukazu, oddzielając Rosję od Turcji. Kolejną
zaporę, głównie przed Iranem, stanowią Morze Kaspijskie i pustynia
Kara-kum w południowym Turkmenistanie, która ciągnie się wzdłuż granicy
afgańskiej i kończy w Himalajach. Rosjanie są zaniepokojeni odcinkiem
irańsko-afgańskim i mogą napierać na południe, tak jak robili to już kilka
razy. Ale na tej granicy nie grozi im inwazja. Granica z Chinami jest
długa i zagrożona, lecz tylko na mapie. Inwazja na Syberię praktycznie nie
wchodzi w rachubę. To dzikie pustkowie. Na zachodniej granicy Chin
występuje potencjalne niebezpieczeństwo, ale niezbyt znaczące. Dlatego
imperium rosyjskie, w jednym ze swoich wcieleń, jest dobrze zabezpieczone,
z wyjątkiem zachodniej granicy, gdzie stoi w obliczu największych zagrożeń
– geografii i potężnych państw europejskich.
Po upadku komunizmu Rosja została poważnie okrojona. W 1989 roku Sankt
Petersburg, jej klejnot, znajdował się 1,5 tysiąca kilometrów od wojsk
NATO. Obecnie jest to niespełna 150 kilometrów. W 1989 roku Moskwa leżała
2 tysiące kilometrów od granicy imperium rosyjskiego. Dzisiaj ta odległość
wynosi około 300 kilometrów. Na południu, z niepodległą Ukrainą, rosyjski
punkt oparcia na Morzu Czarnym jest niepewny i przesunął się na północny
skraj Kaukazu. Afganistan okupują, chociaż tymczasowo, Amerykanie i Rosja
straciła opokę w Himalajach. Gdy by jakaś armia zamierzała dokonać
inwazji, Federacja Rosyjska byłaby praktycznie bezbronna.
( 1 | 2 |
3 | ...
następna strona>>)
|